O nas

Cztery różne osoby, cztery odmienne charaktery i osobowości, cztery żywioły. Poznaliśmy się wszyscy po kolei zupełnie przypadkiem. Jednak to już nie przypadek sprawił, że stowrzyliśmy razem zgrany zespół.

Najpierw połączyła nas zwykła chęć – chęć zrobienia czegoś… innego niż do tej pory, ale na bazie tego co umiemy i co kochamy robić. Cóż, trzeba bowiem przyznać, że jesteśmy zachłanni… na nowe doznania i doświadczenia. A to z kolei sprawia, ze jesteśmy gotowi do podjęcia wyzwania, nawet jeśli wszystkim wokół wydaje się ono szalone czy nierealne…albo nawet baaardzo nierealne 😉

Chcieliśmy spróbować, chcieliśmy się nauczyć, chcieliśmy spełnić marzenie.

Już w momencie wydawania pierwszego numeru czuliśmy, że każdy z nas jest już wygrany. Bo sukces dla nas, to nie tylko wiele zer na koncie. Nikt nam nie odbierze tego, czego się nauczyliśmy i co przeżyliśmy.Zakładając May Lux Magazine nie kalkulowaliśmy, nie robiliśmy żadnego, nawet najbardziej ogólnego biznesplanu. My, żywioły poszliśmy na żywioł!

Hanna vel Yenifer – jako żywioł to Ziemia, ale nie tylko dlatego, że w oczach pozostałych jest Matką Założycielką magazynu (to ona wykonała pierwszy krok, który wszystko zapoczątkował).

Hanna, niczym Ziemia jest stała, pewna i mocna. Zorganizowana i ogarnięta – zawsze swoją działkę pracy ma zrobioną na czas…a nawet jeszcze przed czasem 🙂 czym wpędza w kompleksy pozostałą część załogi, szczególnie Magdę i Klaudiusza, którzy z kolei przodują w działaniach na ostatnią chwilę 🙂

Hanna ma piękny soczysty śmiech, którym zaraża innych. Są tacy, którzy skłonni by byli zapłacić za niego milion dolarów!

Do tej pory była przekonana, że jest super feministką… aż tu natrafiła w naszym zespole na wielką konkurencję…

Klaudiusz bowiem okazał się być bardziej feministyczny, niż Hanna! 🙂

Jako żywioł Klaudiusz jest Powietrzem – niby cichy i skromny, gdzieś w tle działań pozostałej załogi, jednak kiedy go brakuje nagle u wszystkich pojawiają się duszności 🙂  Poza tym trzyma wysoką sterylność w kontaktach biznesowych. Jest miło, jest przyjemnie, ale co tam w Klaudiuszu siedzi, nikt naprawdę nie wie.

Najczęściej jest ostoją spokoju, ale jak już komuś uda się przekroczyć tę odległą granicę, to wtedy jest krótki, acz mocny grom.

Jego wiedza i umiejętności są bardzo szerokie i mało komu udało się dostrzec ich horyzonty. To wytrawały samouk, który potrafi myśleć nieszablonowo i elastycznie.

Klaudiusz bardzo dużo czyta i prawie tyle samo mówi 🙂 Nie lubi odpowiadać krótko i zwięźle. Być może czasami nie uzyskasz odpowiedzi na zadane pytanie, ale za to słuchając otrzymasz odpowiedzi na pytania, o których nawet nie pomyślałeś, że mógłbyś zadać 🙂 I nierzadko okazuje się, że jest to o wiele cenniejsza wiedza. 

Aneta ma krótki lącik (taka kobieta-petarda) 🙂  – ale w końcu to Ogień. Jest maksymalistką, nie lubi niejasności i niedomówień. Jeśli coś jej nie pasuje, to po prostu to zmienia. Nawet, jeśli jest to narzeczony tuż przed ślubem 🙂 Mówi krótko i zwięźle. Kiedy ją coś uwiera nie twierdzi, że duch jej na rozrzażone węgle siadł 🙂

Posiada dwie cechy, które rzadko idą w parze. Jest twórcza, ale jednocześnie konkretna, szybka i zdyscyplinowana. Ma silne wewnętrzne przekonanie, że zawsze będzie dobrze.

Przez swój rozmarzony kształt oczu sprawia wrażenie, jakby cały czas bujała w obłokach. Można się więc poczuć nieźle zaskoczonym, kiedy się odkryje, że Aneta jednak kontroluje sytuację 🙂 W pierwszym kontakcie wydaje się cicha i spokojna… ale to tylko w pierwszym kontakcie 🙂

Jest freekiem, który – kiedy trzeba – w sekundzie schodzi na ziemię. To taka babka, jak to mówią, do tańca i do różańca.

Tak samo jak Magda ma szczęście do ludzi. Łączy je również podobny styl pracy – na żywioł, na luzie, zawsze coś się wymyśli! Oczywiście – żeby nie było – zawsze mają jakiś wstępny koncept sesji… nawet nie jeden…ale potem ponosi je wyobraźnia.

Magda – to Woda. Nikt nie wie, jaka jest naprawdę, nawet ona sama…bo ciągle się zmienia. Można powiedzieć, że nie da się dwa razy spotkać tej samej Magdy 🙂 Zmienna i elastyczna. Najbardziej na świecie boi się poważnej choroby i stagnacji. Już woli, żeby bylo gorzej, niż ciągle tak samo 🙂

Ma ambiwalentny stosunek do nowych wyzwań – najczęściej pierońsko się ich boi, ale tak bardzo ją pociągają, że nie może sobie ich odmówić 🙂

Zdecydowanie sowa – w dzień jest nieprzytomna, nawet jeśli sprawia wrażenie, że kontaktuje to tak naprawdę wewnątrz jest zombiakiem 🙂 Ożywa wczesnym wieczorem, wtedy można jej zadawać trudne pytania.

Nieodrodna córka swojej upartej babci – ma wryte przekonanie, że żeby dobrze zarobić, trzeba się dużo i ciężko narobić 🙂 Całe szczęście wszyscy wokół, włącznie z nią samą – starają się jej to wybić z głowy.

Welcome Back!

Login to your account below

Create New Account!

Fill the forms below to register

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.